Pokój i Dobro!
Dla niektórych rozpoczęły się prawdziwe wakacje... i tym szczęśliwcom życzę pięknego wypoczynku.
W Jerozolimie została nas nieduża garstka, więc na nudy nie można liczyć...
Od poniedziałku od czwartku miałem na głowie dwóch panów techników (Włocha i Hiszpana)...
Towarzyszyłem im w Nazarecie, gdzie przygotowujemy projekt systemu kamer telewizyjnych w bazylice Zwiastowania i kościele św. Józefa.
W między czasie pilotowałem kompletowanie dokumentów dla narzeczonych z Polski, którzy we środę zaplanowali swój ślub w Betlejem...
W Grocie św. Józefa Monika i Tomasz z Olkusza zawarli sakrament małżeństwa... była piękna uroczystość i radosne weselne przyjęcie w Casa Nova...
Na weselu było tylko kilka osób (nowożeńcy, świadkowie, dwaj obcokrajowcy.... i ja)... ale miło spędziliśmy wieczór z tortem i szampanem..
To jest historia tych dni... a o przeszłości sprzed 70 lat opowiedziałem w felietonie... więc nie będę się powtarzał...
Zapewniam o pamięci w lipcowym klimacie... w oczekiwaniu na zasłużony urlop.
Pozdrawiam...
fr. Jerzy
Pokój i Dobro! 08.07.2012
W niedzielę Jasna Góra tętniła modlitwą setek tysięcy pielgrzymów z całej Polski. W tym roku uczestnicy jubileuszowej 20. pielgrzymki Rodziny Radia Maryja przybyli do Częstochowy, aby wspólnie wychwalać Boga oraz modlić się przez przyczynę naszej Matki i Królowej o wolność słowa, wolność mediów, wolność Telewizji Trwam, a także przyznanie tej katolickiej telewizji miejsca na cyfrowym multipleksie.
Polski naród szczyci się wielowiekową i ciągle żywą tradycją pielgrzymowania. Według statystyk Polacy stanowią do 5 procent wszystkich pielgrzymujących chrześcijan na świecie i około 20 procent pielgrzymów w Europie. W ubiegłym roku blisko 144 tys. wiernych przyszło do jasnogórskiego sanktuarium w 285 pieszych pielgrzymkach z całej Polski.
Oprócz Jasnej Góry i innych polskich sanktuariów ważnym celem pielgrzymowania jest oczywiście Jerozolima. Nie zawsze była to jednak forma wyrażająca rodzimą pobożność i religijność ducha polskiego. Okres długiej niewoli narodowej oraz represje okupantów zmuszały naszych przodków do ruszania szlakiem tułaczej wędrówki. Była to często pielgrzymka bolesna, której siłę stanowiły prosta wiara i gorące nabożeństwo do Maryi. W dzisiejszym felietonie pragnę przypomnieć tułaczą pielgrzymkę pułku Ułanów Krechowieckich do Ziemi Świętej. W tym roku przypada bowiem 70 rocznica ich pobytu w Jerozolimie.
Powstanie pułku Ułanów Krechowieckich przypadło na lata poprzedzające odzyskanie przez Polskę niepodległości. Zalążkiem pułku były dwa szwadrony, które formowano w 1914 roku w ramach organizacji Jazdy Polskiej. W czasie Pierwszej Wojny Światowej polskie szwadrony ułanów, zorganizowane na przekór Rosjan, walczyły na różnych frontach. 24 lipca 1917 r. pod Krechowcami cztery szwadrony ułanów z niezwykłą brawurą przez pięć godzin boju przeprowadziły sześć szarż na szeregi piechoty wroga. Od dnia tej bitwy 1 Pułk Ułanów zwany jest Krechowieckim, a szarża ułanów Krechowieckich przeszła do historii najsłynniejszych walk polskiej kawalerii.
W kampanii wrześniowej 1939 r. pułk walczył na różnych frontach. Okupacja hitlerowska i sowiecka nie powstrzymała Krechowiaków od reaktywowania działalności. W ramach armii gen. Władysława Andersa pułk przeszedł tułaczy szlak przez Persję, Irak i Palestynę. To tu właśnie Krechowiacy zamienili konie na czołgi i stali się kawalerią pancerną. Po przeszkoleniu pułk brał udział w kampanii włoskiej pod Monte Cassino i na innych polach bitew. Po wojnie pułk rozwiązano, a tradycję Ułanów Krechowieckich kontynuuje obecnie 1 batalion pancerny 15 Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej.
W publikacjach i materiałach archiwalnych znajdują się liczne wiadomości o pobycie Krechowiaków w Ziemi Świętej. Jedna z nich informuje, iż w dniu 29 maja 1942 r., w czasie kiedy pułk uczestniczył w intensywnym szkoleniu pancernym i stacjonował czasowo w obozie niedaleko od granicy z Egiptem, do Jerozolimy wysłano delegację ułanów, którzy pozostawili tam jako votum ryngraf pułkowy. Ryngraf wykonał kpr. Bolesław Pasławski. Po poświęceniu delegacja pod dowództwem najmłodszego oficera 1. Pułku ppor. Bohdana Dyczkowskiego, najmłodszego podoficera i ułana przekazała go franciszkanom z bazyliki Bożego Grobu jako votum dla Matki
Boskiej Bolesnej na Kalwarii. Ryngraf, wiszący do dzisiaj za pancerną szybą przedstawia Częstochowską Ikonę na tle orła polskiego z koroną, wokół której jest wygrawerowany tekst:
„Królowo Jasnej Góry, o Błękitna Pani,
Ty co Polskę osłaniasz, łzy ścierasz i blizny,
Amarantowo-biali proszą Cię ułani,
Błogosław im w powrotnej drodze do Ojczyzny.”
29 maja 2005 r. w 63 rocznicę ofiarowania wotywnego ryngrafu z 1942 roku został umieszczony drugi ryngraf w kolorze amarantowo białym. Inicjatorem pomysłu był gen. bryg. Rajmund T. Adrzejczak, ówczesny dowódca 1. Batalionu Pancernego Ułanów Krechowieckich, pełniącego pokojową misję na Wzgórzach Golan. Po Mszy św. odprawionej w kaplicy franciszkańskiej przy Bożym Grobie, w czasie której na ołtarzu leżały obydwa ryngrafy, delegacja udała się na Kalwarię. Po komendzie „Baczność, na prawo patrz!” ryngrafy powróciły pod opiekę Matki Boskiej Bolesnej.
Z okresu Drugiej Wojny Światowej przy Matce Bożej na Kalwarii znajdują się jeszcze dwie pamiątki. Jedną zostawili żołnierze Armii Polskiej. Ryngraf z Matką Boską Częstochowską i orłem Wojska Polskiego ma na szczycie w dekoracyjnym medalionie krzyż jerozolimski i napis: «Jerozolima. Armia Polska na Wschodzie 1944». W obwodzie ryngrafu zakończonym skrzydłami husarskimi czytamy: «Ty co na Jasnej świecisz Górze // Prowadź nas szczęśliwie do Polski». Kolejny ryngraf z ozdobnym krzyżem Ziemi Świętej i polskim orłem w koronie oraz medalionem z Matką Boską Częstochowską jest wotum Sodalicji Mariańskiej z 1944 roku. Dedykacyjny tekst głosi: «Z Ziemi Św. do Polski. Tak nas prowadzisz cudem na Ojczyzny łono».
Gdy na flagach i w sercach wyryte było hasło: Bóg, Honor i Ojczyzna mogliśmy być wolnymi nawet wtedy, kiedy byliśmy w niewoli. Za przykładem naszych przodków pozwólmy się prowadzić Maryi, która uczy drogi do prawdziwej wolności, stawiając Boga na pierwszym miejscu.
jk