Serdecznie pozdrawiam w „walentynkowy wieczór”… i ślę najlepsze życzenia… wraz z uśmiechem cypryjskiego słońca.
Jak widać na 1 zdjęciu zrobionym w minioną niedzielę na bazarze charytatywnym u sióstr, naszych sąsiadek… jest lazurowe niebo, ciepłe słoneczko… i piękne drzewka pomarańczy.
Mamy już połowę lutego… który zaczęliśmy piękną uroczystością Ofiarowania Pańskiego, która jest też dniem Osób Konsekrowanych.
Na Cyprze mieliśmy jeszcze jeden motyw świętowania. 2 lutego Kościół Maronicki celebrował święto patronalne św. Maruna. Była uroczysta Msza św. z udziałem prezydenta Cypru… przemówienia… i wspólny obiad.
Codzienne życie jest nie mniej ciekawe, chociaż na pewno bardziej pracowite… Ja wytrwale zgłębiam tajniki j. angielskiego... i mam świadomość, że radzę sobie coraz lepiej. Odprawiam i głoszę kazania (na razie z pomocą kartki)… biorę udział w naradach i różnych spotkaniach.
Jednym słowem „jest radość”… posługi i ciągłego uczenia się cypryjskiego życia.
Zapewniam o pamięci w modlitwie… i dołączam walentynkowe uściski.
brat Jerzy