W pierwszą „miesięcznicę” rozpoczęcia mojej misji na Cyprze, witam i serdecznie pozdrawiam z Nikozji.
Przede wszystkim zapewniam o dobrym zdrowiu i samopoczuciu…
W klasztorze jest nas 4 zakonników: 2 Polaków, 1 Amerykanin i 1 Filipińczyk.
Pierwsze tygodnie minęły w intensywnej, ale niezbyt stresującej atmosferze. Nasza posługa duszpasterska jest prowadzona głównie w j. angielskim, więc od początku zabrałem się systematycznie do nauki i praktyki angielskiego. Msze święte odprawiam czasami również po polsku i po francusku...
Oprócz nauki, celebracji oraz wspólnych modlitw (codziennie mamy wspólne nieszpory i półgodzinną adorację Najśw. Sakramentu), zacząłem trochę lepiej poznawać naszą franciszkańską misję i powoli wdrażać się w powierzoną mi posługę.
Listopadowe uroczystości zaprowadziły nas na tutejsze cmentarze. Jeszcze przed Wszystkimi Świętymi wraz z grupą wolontariuszy czyściliśmy stary katolicki cmentarz, znajdujący się obecnie w strefie okupowanej przez Turków…
Tam również mieliśmy nabożeństwo za zmarłych w Dzień Zaduszny.
Również na nowym cmentarzu leżącym na peryferiach miasta o. Zacheusz, proboszcz naszej parafii, odprawił Mszę św.
Posyłam kilka zdjęć obrazujących nasze codzienne życie…
Obiecuję odezwać się wkrótce, być może z dołączonym „jubileuszowym felietonem”… ale o tym już przy następnych odwiedzinach.
Zapewniam o modlitwie i posyłam trochę cypryjskiego słońca…
z uściskami
brat Jerzy - misjonarz na cypryjskiej wyspie