W wigilię święta Matki Boskiej Anielskiej z Porcjunkuli, przesyłam wakacyjne pozdrowienia…
Jest to święto patronalne mojej macierzystej prowincji z Krakowa…
łączę się z wszystkimi czcicielami naszej Patronki w modlitewnym hymnie wdzięczności za Jej macierzyńską opiekę i wypraszanie nam daru "odpustu zupełnego".
W Jerozolimie mamy gorący czas… i to nie tylko z powodu letnich upałów (jak wiem nie brakuje ich też w Polsce)
ale także ze względu na rozpoczynający się jutro (2 sierpnia) kongres Kustodii, który zdecyduje gdzie "wola Boża" wyznaczy nam miejsce realizacji naszej misji.
O. Kustosz z całym zarządem są już na Taborze… a my czekamy na "konsekwencje Przemienienia"… czyli gdzie trzeba będzie rozbić nasz życiowy namiot.
Najczęściej nie sprawdzają się słowa św. Piotra wypowiedziane w kontekście Przemienienia… "Dobrze nam tu, rozbijmy trzy namioty"…
We wspomnienie św. Marty oraz jej rodzeństwa Marii i Łazarza celebrowaliśmy w Betanii…
Miałem przywilej sprawować Mszę św. w grobie Łazarza… skąd przesyłam kilka pamiątkowych zdjęć.
W sierpniu będę trochę odpoczywał w Polsce…
Na 11 sierpnia zapraszam do Ludźmierza na Mszę św. z okazji 50 rocznicy koronacji Gaździny Podhala.
Nie do wszystkich na pewno dotrę… ale wszystkich obejmuję pamięcią oraz życzę wszelkiego dobra i pokoju.
Z darem modlitwy…
brat Jerzy