Na półmetku cypryjskiego nowicjatu

 

Witam serdecznie i ślę pozdrowienia z wielkopostnej drogi…
W sobotę, 5 kwietnia minęło pół roku mojego pobytu na Cyprze.
Patrząc na te miesiące po zakonnemu to jest „już”, a raczej „dopiero” połowa mojego nowicjatu.

Mam nadzieję, że nie przesadziłem z dołączonymi zdjęciami… ale są one najlepszą ilustracją ostatnich wydarzeń.
1 kwietnia byliśmy na pielgrzymce parafialnej w klasztorze Machairas położonym w pięknej kotlinie gór Trodos.

Był czas na modlitwę, refleksje i wspólny piknikowy obiad…

W minioną sobotę w naszej parafii był zjazd rodzin.. i dzień wielkopostnych rekolekcji dla nich.
Atmosfera była rodzinna z momentami modlitwy, katechezy oraz zabawy dla dzieci…

Ja nie mogłem uczestniczyć w całym programie zjazdu rodzin, bo w porze obiadowej musiałem być na oficjalnym spotkaniu liderów religijnych Cypru (chrześcijan i muzułmanów).
Dialog był prowadzony przy stole obrad i w czasie wspólnego obiadu…

To tyle najważniejszych wiadomości z „mojego zesłania”.
Życie jest tutaj ciekawe, a moja posługa bardzo urozmaicona…

Życząc dobrego przeżycia ostatniego etapu Wielkiego Postu i Triduum Paschalnego, obiecuję modlitewną pamięć i „do usłyszenia” w wielkanocnym czasie.

brat Jerzy

© CRT 2012