2 maja
UMARŁ ŚMIERCIĄ BŁOGOSŁAWIONYCH 9 DNI PO ZŁOŻENIU ŚLUBÓW ZAKONNYCH… BR. KAZIMIERZ GEDEJKIS
Feliks Gedejkis, w zakonie br. Kazimierz, urodził się na Litwie, prawdopodobnie 20 września 1869 r. (tak zapisano akcie profesji; ale przy obłóczynach w habit tercjarski widnieje data 12 listopada 1868 r.). Za datą wrześniową przemawia najpierw „powaga dokumentu”, ale także fakt, że wtedy urodzony, mógł być ochrzczony już 22 września, a jest to dzień liturgicznego wspomnienia św. Feliksa IV, papieża… Co do miejsca urodzenia – było to zapewne miasteczko Szyłele (litewskie Šilalė), a raczej jego okolice, wówczas w gminie pojurskiej, powiecie rosieńskim, w diecezji żmudzkiej. W dokumentach stwierdzających otrzymanie habitu tercjarskiego i złożenie ślubów prostych zapisano: „w diecezji kowieńskiej” z tej prostej przyczyny, że od roku 1864 Kowno było stolicą diecezji żmudzkiej. Dopiero w r. 1926 papież Pius XI zawiesił tę diecezję, a jej kontynuatorką ustanowił archidiecezję kowieńską…
W młodości Feliks służył w armii carskiej, był podoficerem. Jego droga do GALICYJSKIEJ PROWINCJI REFORMATÓW wiodła przez Amerykę, Palestynę i Rzym, gdzie otrzymał list polecający od opiekuna tamtejszej Polonii, ks. Józefa Azbijewicza. Z tym listem przybył do Krakowa w roku 1896. Tam 24 października z rąk o. Melchiora Kruczyńskiego przyjął habit tercjarski. Półtora roku później, w tymże krakowskim klasztorze rozpoczął nowicjat, po zakończeniu którego, w dniu 23 kwietnia 1899 r. w rękach ówczesnego gwardiana, o. Zygmunta Janickiego, złożył tak zwane śluby proste. Jako zakonnik po ślubach żył tylko dziewięć dni. Zmarł wyniszczony suchotami (gruźlicą) 2 maja, w trzydziestej wiośnie życia… Ciało, po odprawionym nabożeństwie żałobnym, odprowadził na Cmentarz Rakowicki do grobowca zakonnego ten, który kilka dni wcześniej przyjmował od niego śluby…
W zakonie żył krótko, ale pozostawił po sobie dobrą pamięć. „Odznaczał się wielką świątobliwością, w klasztorze pełnił chwalebnie obowiązki zakrystiana, umarł śmiercią błogosławionych”… „Był bardzo pobożnym zakonnikiem”… „Przeszedł wszelkie oczekiwanie; w krótkim czasie dał się poznać jako nadzwyczaj pobożny zakonnik. Niestety, przedwczesna śmierć przecięła nić jego życia”…