21 maja
O. CYPRIAN RUJEWICZ (Rujewski), PIERWSZY SPOŚRÓD POLSKICH REFORMATÓW DEFINITOR GENERALNY …
Jego nazwisko (o. Cypryan Ruievius) pojawia się po raz pierwszy dopiero w roku 1674, kiedy to na kapitule PROWINCJI WIELKOPOLSKIEJ w Pakości wybrany został definitorem (do roku 1677). W latach 1674-76 był lektorem Świętej Teologii… W katach siedemdziesiątych i początkiem osiemdziesiątych mieszkał w Poznaniu i tamże był gwardianem (m.in. w latach1680-81), a także w latach 1681-82, kaznodzieją katedralnym. Wcześniej, bo w roku 1678, z urzędu kustosza zrezygnował o. Berard Gutowski; na jego miejsce wybrano o. Rujewicza. Przez rok (1682-83) pełnił urząd gwardiana w Warszawie, po czym bracia zgromadzeni na kapitule w Pakości wybrali go ministrem prowincjalnym (1683-86), a przez kolejne trzy lata dzierżył urząd kustosza.
W tym czasie w rzymskim klasztorze NMP na Ara Coeli odbywała się siedemdziesiąta siódma kapituła generalna zakonu i podczas jej trwania, 5 czerwca 1688 roku, jako pierwszemu z polskich reformatów powierzono mu urząd definitora generalnego. Biografowie wspominają jeszcze o dwóch innych jego wyprawach do Rzymu na kongregacje generalne, a także o udziale w kapitule generalnej w hiszpańskim Toledo w roku 1682, w której uczestniczył jako tak zwany „proministr” czyli w zastępstwie tego, na którym z urzędu ten obowiązek spoczywał.
Był kaznodzieją, lektorem teologii dogmatycznej i polemicznej (kontrowersji) oraz prawa kanonicznego, zakonnikiem pobożnym, roztropnym i prawym, zasłużonym dla PROWINCJI i ZAKONU; mężem serafickiej żarliwości tak w trzymaniu regularnej obserwancji, jako i w pomnażaniu chwały Boskiej i czci Świętych Pańskich. Za jego staraniem i promocją osobliwe nabożeństwo do S. Piotra z Alkantary do tych czas pomnaża się – zapisał o. Aleksy Koralewicz. Jako prowincjał wydał polecenie, aby tego świętego czcić uroczystym obchodem liturgicznym, analogicznie jak św. Antoniego z Padwy (Msza św. z wystawieniem Najświętszego Sakramentu, stosowne kazanie i odpowiednia oprawa muzyczna), zmarłych zaś zakonników chować w trumnach opatrzonych napisem umożliwiającym identyfikację szczątków.
Gotując się do śmierci przez częste spowiedzi i Komunie święte, prosił spowiednika swego, aby mu przy konaniu przypominał owe słowa Świętego Joba „Credo quo Redemptor meus vivit”… (wierzę, że Odkupiciel mój żyje…). Zmarł w uroczystość Bożego Ciała, 21 maja 1693 r. w Warszawie, w momencie, gdy podczas nieszporów bracia zgromadzeni w chórze zakonnym rozpoczynali śpiewać słowa Psalmu 116: „Uwierzyłem, dlatego mówiłem”…
I jeszcze kilka słów w sprawie tłumaczenia nazwiska. U Kleczewskiego w „Kalendarzu Seraficznym: Ruiewicz. Idąc za nim, jako specjalistą od j. polskiego, opowiadam się za formą uwspółcześnioną -Rujewicz, wbrew prawie powszechnej - Rujewski (tak należałoby tłumaczyć, gdyby forma łacińska brzmiała: Ruievscius, gdy tymczasem prawie zawsze jest: Ruievius)…