O. Florian Domański OFMRef

3 maja

ZATROSKANY O DOBRO DUCHOWE POWIERZONYCH SOBIE BRACI… o. FLORIAN DOMAŃSKI

Na pierwszej kapitule, erygowanej trzy lata wcześniej RUSKIEJ KUSTODII REFORMATÓW, jaka odbyła się we Lwowie dnia 20 sierpnia 1749 roku, kustoszem wybrany został o. Krystyn Wolski. Po jego niespodziewanej śmierci, zaledwie dwa miesiące później (18 października), definitorzy w dniu 12 listopada, powołali na urząd wikariusza (przełożonego, kierującego KUSTODIĄ do najbliższej kapituły w roku 1752) o. Floriana Domańskiego

Urodził się około roku 1704. Na chrzcie świętym, który otrzymał w kościele parafialnym w Kozłowie nadano mu imię Antoni. Nowicjat w MAŁOPOLSKIEJ PROWINCJI REFORMATÓW rozpoczął 14 stycznia 1733 r. w Sandomierzu. Rok później złożył śluby uroczyste. Filozofię studiował w Zamościu i Pińczowie, teologię w Krakowie, gdzie 1 września 1737 r. wyświęcony został na kapłana. Po ukończeniu studiów w 1741 r. przez rok był lektorem gramatyki i retoryki w Zakliczynie, następnie przez dwa lata spełniał urząd kaznodziei w Lublinie (z czego rok w tamtejszym kościele Świętego Ducha), po czym wybrany został gwardianem klasztoru w Rzeszowie (1744-45) i Przemyślu (1745-46).

W roku 1746 utworzona została z pięciu klasztorów Prowincji Małopolskiej RUSKA KUSTODIA pod wezwaniem Matki Bożej Bolesnej. O. Domański, piastujący wówczas urząd kaznodziei we Lwowie, podjął decyzję pozostania tamże i włączenia się do wspólnoty braci KUSTODII. W latach 1747-48 był gwardianem we Lwowie, później znowu kaznodzieją. Na wspomnianej wyżej kapitule roku 1749 wybrany został jednym z czterech definitorów, później, do roku 1752 kierował kustodią jako jej wikariusz. W roku 1750 udał się pieszo do Rzymu, aby wziąć udział w kapitule generalnej zakonu. Mieszkał później przez trzy lata w Dederkałach, przez rok (1755-56) był gwardianem w Rawie Ruskiej, skąd, jako zakonnik wzorowy, przeniesiony został do klasztoru nowicjackiego w Sądowej Wiszni. Pozostawał tam przez 20 lat – aż do śmierci, która nastąpiła dniu 3 maja 1776 r.

Chronolog PROWINCJI RUSKIEJ pozostawił takie o nim wspomnienie:

Był to mąż zacnego pochodzenia i cnót znakomitych. W ćwiczeniach pobożnych stały; pracowity, strzegł się próżnowania, nieprzyjaciela duszy. Dużo czytał, pisał; pozostawił po sobie skrypty i kazania, między innymi na niedziele i święta. Jako przełożony - roztropny, prawy, zatroskany o dobro duchowe powierzonych sobie braci, z gorliwością troszczył się o karność zakonną. Kazaniami swoimi wielu skłonił do skruchy serca i pokuty. W chorobie i cierpieniu cierpliwy; przygotowywał się na śmierć, kierując duszę ku Bogu, który go stworzył. Całą nadzieję pokładał w zasługach Męki Chrystusowej. Do Matki Bożej, którą szczególnie czcił, i świętych Patronów o wstawiennictwo często się zwracał… Zmarł w dzień święta Znalezienia Krzyża świętego (Festum Inventionis sanctae Crucis)…

© CRT 2012