25 kwietnia
IMIONA ANIELSKIE, UMYSŁ FILOZOFICZNY, PRACOWITOŚĆ I POBOŻNOŚĆ PRZYKŁADNA… (o. Michał Archanioł Kowalski)
Ludwik Kowalski, w zakonie początkowo o. Archanioł, później o. Michał, urodził się w Kętach w roku 1849 z pobożnych rodziców mieszczan, którzy byli sukiennikami i dostarczali sukna na habity dla zakonów franciszkańskich. Ukończywszy początkowe szkoły w Kętach, a gimnazjalne nauki w Cieszynie, gdzie wykłady odbywały się po niemiecku, wstąpił do GALICYJSKIEJ PROWINCJI REFORMATÓW i 29 września 1865 r. w klasztorze wielickim rozpoczął, z nadanym mu imieniem Archanioł, roczny nowicjat. Studia teologiczne odbywał na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, przykładając się ze szczególnym zamiłowaniem do nauk filozoficznych. W dniu 10 października 1869 r. złożył w Wieliczce, wraz z ośmioma współbraćmi klerykami, śluby uroczyste (w akcie profesji zapisano imiona Michał Archanioł, podpisał się jednak tylko drugim…), a w 1872 otrzymał w Tarnowie święcenia kapłańskie z rąk miejscowego biskupa Alojzego Pukalskiego. Niestety, nie udało się ustalić dokładnej daty święceń, co więcej przez wiele lat schematyzmy PROWINCJI podawały rok 1871 (podobnie też zostało zapisane w kronice klasztoru przemyskiego)…
Po święceniach władza zakonna poleciła mu nauczanie młodzieży zakonnej w Jarosławiu… Później mieszkał po różnych klasztorach PROWINCJI. Bywał głównie kaznodzieją (w Sądowej Wiszni, Przemyślu, Krakowie, Rawie Ruskiej i Zakliczynie), także lektorem czyli profesorem (w Jarosławiu i Krakowie)… W Rawie otrzymał sekularyzację i był jakiś czas (parę lat) wikariuszem świeckim na Śląsku austriackim. Było to zapewne w latach ok. 1890-93. Życie jednak kapłana świeckiego nie odpowiadało jego duszy i usposobieniu. Jeszcze w klasztorze nazywali go współbracia żartobliwie: „filozofem”. Dla filozofa nie było miejsca na świecie, gdzie człowiek musi żyć życiem czynnym, roztargnionym. Zapewne też z tej samej przyczyny nie powierzano mu urzędów gwardiana i wikarego klasztoru… O. Michał potrzebował dla swego umysłu filozoficznego ciszy, spokoju, oderwania od trosk i potrzeb doczesnych o jedzenie i okrycie… Wrócił więc do Zakonu (…) i mieszkał w Zakliczynie, Krakowie, potem w Staniątkach jako kapelan PP. Benedyktynek, ponownie w Krakowie, a wreszcie w Sądowej Wiszni, gdzie w której spędził najwięcej, bo 13 lat swojego kapłańskiego życia (był tam w latach 1874-75 i 1880-81 kaznodzieją; od 1883-84 pełnił jako zakonnik obowiązki wikarego i katechety, dochodząc z klasztoru do parafii i do szkoły i od 1902 do 1912).
Ś.p. O. Michał był bardzo pracowity, nieustannie zajęty czytaniem lub pisaniem, obok pracy kościelnej. Bardzo dużo tłumaczył kazań z łaciny… Czytał bardzo dużo, najwięcej nęciła go filozofia chrześcijańska i wychowanie. Żywoty Świętych Pańskich znał prawie na pamięć.
Cechowała O. Michała żywa wiara, wielkie nabożeństwo do Najśw. Sakramentu, Serca P. Jezusa i św. Franciszka… Rok przed śmiercią zaziębił się nieco, od tego czasu gotował się tylko na śmierć… Mszę św. z wielkim skupieniem i nabożeństwem codziennie odprawiał już tylko w „loży” czyli w kapliczce domowej na górze. Tylko parę dni przed śmiercią nie odprawił, gdyż bardzo był osłabiony. Śmierć nastąpiła nad ranem we śnie 25 kwietnia 1912 r…
Pogrzeb odbył się 27 kwietnia. Exportował ks. proboszcz miejscowy i kanonik Stanisław Ziemba, który też nad grobem zmarłego wypowiedział piękną mowę, wykazując czym jest kapłan dla wiernych…
Informacja o życiu o. Archanioła – Michała w dużej części zaczerpnięta i przepisana została z kroniki klasztoru w Sądowej Wiszni.