Łaskami słynący obraz św. Antoniego z Sądowej Wiszni

13 czerwca

UCHODŹCA Z SĄDOWEJ WISZNI… o łaskami słynącym obrazie św. Antoniego dziś w klasztorze brodnickim odbierającemu cześć…

Początki fundacji reformackiego klasztoru pod wezwaniem Wniebowzięcia NMP w Sądowej Wiszni (w połowie drogi z Przemyśla do Lwowa) sięgają roku 1728. Trzynaście lat później kościół klasztorny wraz z siedmioma ołtarzami został konsekrowany przez bpa Andrzeja Pruskiego, sufragana przemyskiego. Jeden z bocznych ołtarzy okazał się być szczególnym:

Wchodząc do kościoła głównemi drzwiami po lewej ręce spostrzegamy pierwszy ołtarz od chóru, który się wyszczególnia tem od innych, że go zdobią liczne wota srebrne i złote, a ten to jest właśnie poświęcony czci św. Antoniego.

Ołtarz fundowała przy założeniu klasztoru Pani Dorota Siemieńska, żona kasztelana lwowskiego (Jana, głównego fundatora klasztoru). Kto malował obraz Świętego, Kronika nie podaje nazwiska. Od samego jednak początku począł słynąć łaskami nadwyczajnemi. I tak w roku 1752 notuje kronikarz klasztorny, że Pan Bóg prawie codziennie okazuje się cudownym w Świętym swoim Antonim Padewskim i obfitych łask udziela tym, którzy przez jego wstawiennictwo do Boga o pomoc się udają.

O niezwykłym nabożeństwie jakie ma lud okoliczny do św. Antoniego w Sądowej Wiszni, najlepiej przekonać się można w dniu 13 czerwca, kiedy Kościół obchodzi uroczystość św. Antoniego Padewskiego. Już we wilię dnia tego, podczas uroczystych nieszporów dużo bywa ludu do spowiedzi świętej. W sam zaś dzień, ciągną do kościoła nieprzeliczone rzesze wiernych, to pieszo, to wozami, tak że nieraz naliczyć można na tym odpuście kilka tysięcy pobożnych pielgrzymów (…). Szczególniejsze nabożeństwo do św. Antoniego mają też nasi bracia Rusini. (z Posłańca św. Antoniego)

Jak wiele zawdzięczali wstawiennictwu św. Antoniego wierni z Sądowej Wiszni i okolic, a także sami zakonnicy świadczą liczne pisemne świadectwa i podziękowania. Szczególniejszą opiekę roztoczył Święty z Padwy nad mieszkańcami klasztoru i miasta w czasie obydwu wojen światowych i innych zbrojnych konfliktów… W roku 1904 założone zostało POBOŻNE STOWARZYSZENIE KU CZCI ŚW. ANTONIEGO Z PADWY W SĄDOWEJ WISZNI U OO. REFORMATÓW. Do 13 czerwca 1941 r. wpisało się doń 3094 osoby.

W roku 1945 zakonnicy zmuszeni byli opuścić Sądową Wisznię, która znalazła się pod władzą Związku Radzieckiego. Przy ewakuacji ostatni gwardian, o. Leon Osada, nie zapomniał o OBRAZIE ŚWIĘTEGO – zabrał go ze sobą do Polski. Do roku 1954 znajdował się on w klasztorze wielickim, później po usunięciu zeń zakonników – w Kętach. Przez ponad dwadzieścia lat pozostawał on jednak w zapomnieniu, w każdym bowiem klasztornym kościele znajdował się ołtarz z otaczanym czcią wizerunkiem Świętego.

Dopiero w roku 1967 przełożony odzyskanego dwadzieścia lat wcześniej, po stu szesnastu latach od kasaty, klasztoru w Brodnicy nad Drwęcą (dziś w województwie kujawsko-pomorskim), o. Beniamin Brzozowski, za zezwoleniem ówczesnego Prowincjała, zabrał obraz z Kęt, postarał się o jego odnowienie i zorganizował uroczystość wprowadzenia cudownego św. Antoniego z Sądowej Wiszni do klasztornego kościoła pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia NMP. Miała ona miejsce w niedzielę, 16 czerwca 1968 r. Przygotowaniem do niej była 9–wtorkowa nowenna z kazaniami głoszonymi przez o. Innocentego Jarosza, który w Sądowej Wiszni był świadkiem kultu obrazu św. Antoniego oraz łask, otrzymywanych tam za jego wstawiennictwem. W dzień uroczystego wprowadzenia słowo Boże głosił ówczesny Wikariusz Prowincji, o. Zbigniew Sułek, który jako młody zakonnik wraz z o. Leonem zdejmował obraz w roku 1945 i przewoził do Wieliczki.

W roku 1979 na zlecenie o. Mieczysława Kierzkowskiego, gwardiana i pierwszego proboszcza klasztornej parafii, obraz został przemalowany przez s. Michaelę, pasterzankę z Jabłonowa. Na szczęście kilka (kilkanaście?) lat temu przywrócony mu został pierwotny wygląd…

© CRT 2012