16 czerwca
O. HIERONIM PASIEMSKI, ofiara „wściekłej zajadłości moskiewskiej”…
Dramatyczne wydarzenia w historii naszej Ojczyzny nie pozostawały bez echa w murach klasztornych. Także REFORMACI, choć najczęściej nie brali bezpośredniego udziału w konfliktach zbrojnych – padali ich ofiarami. Tak było w każdym stuleciu… W wieku XVIII ofiar tych było najmniej, zdarzały się jednak…
W roku 1794 miała miejsce tzw. INSUREKCJA KOŚCIUSZKOWSKA, skierowana przeciwko bezprawnej obecności wojsk Rosji carskiej i Prus na skrawku ziemi wolnej jeszcze Rzeczypospolitej, a także szereg innych podobnych zbrojnych wystąpień. Reformaci zapewne się w nie nie angażowali… Ale jeden z nich, o. Hieronim Pasiemski, padł ich ofiarą, a zdarzyło się to podczas przemarszu żołnierzy rosyjskich przez Miedniewice… Starzec 75-letni, spowiednik, został „okrutnie zabity przez Moskali” w tamtejszym klasztorze 16 czerwca. Nie znamy dokładnych okoliczności śmierci… O. Mysłkowski, wspominając jego śmierć na kartach „ Dalszego ciągu przydatku do kronik Braci Mniejszych”… zanotował: „Penitencjarz staruszek, po drugich Prymicjach, przez cały czas Zakonnego życia swojego był nabożny, przykładny, i nikomu się nie naprzykrzający. Ten staruszek okrutnie został od Moskali zabity, i jaśnie widoczna rzecz jest, iż został zabity szczególnie przez ich złośliwe i nienawistne serce przeciw wierze S. bo im nie dał żadnej urazy, żadnej przyczyny, ale skromnie wychodził z Konwentu, unikając wściekłej ich zajadłości”…
Niewiele też możemy napisać o jego życiu…
Urodził się ok. roku 1719. Do reformatów PROWINCJI WIELKOPOLSKIEJ wstąpił w roku 1735 i po odbyciu rocznego nowicjatu (być może w Osiecznej) złożył w dniu 10 lipca 1736 r. profesję uroczystą. W nekrologach zapisano, że był kapłanem ponad 50 lat, z czego wynika, że otrzymał święcenia przed rokiem 1744. Znajdujemy tylko jedną informację dotyczącą pierwszych lat jego posługi kapłańskiej - w roku 1753 w kościele parafialnym w Grabienicach udzielał sakramentu chrztu św. Prawdopodobnie posłany tam był z konwentu konińskiego, gdzie pełnił urząd spowiednika. Przez kilka lat związany był też z klasztorem w Osiecznej. Najpierw w latach 1760-63 był kolejno: wikarym i wicemagistrem nowicjatu, od 1761 dalej wicemagistrem i wreszcie od 1762 magistrem; później przez rok (1778-79), gwardianem.
Według zapisów w nekrologach był po wielokroć wikarym w różnych konwentach… wiódł przykładne życie…